Od lat wybitni pedagodzy zastanawiają się nad idealnym modelem wychowania dziecka. Nie tylko oni – również my, jako rodzice, przeżywając trudności w wychowywaniu naszych dzieci, zastanawiamy się, czy źródło problemów leży w przyjętej przez nas metodzie wychowawczej. W ostatnich latach szczególnie popularne jest rodzicielstwo bliskości, chociaż nie brak rodziców, którzy stosują z powodzeniem inne metody. Czy istnieje zatem coś takiego, jak wzorcowy model wychowania dziecka? Moim skromnym zdaniem, jako pedagoga, NIE. Choć brzmi to banalnie, to często trudno sobie uświadomić, że każdy z nas jest inny, mamy różne potrzeby, różne charaktery. A zatem, sposoby dotarcia z komunikatem i wywołanie pożądanej reakcji, mogą diametralnie różnić się w zależności od charakteru dziecka. Na jedno dziecko zadziała, stosownie do oczekiwań rodziców, system kar i nagród, gdy dla innego dziecka perspektywa otrzymania nagrody będzie mało atrakcyjna. Z Jasiem wystarczy cierpliwie rozmawiać i tłumaczyć, gdy Małgosia nie będzie reagowała i chciała słuchać. Staś nigdy nie zrobi nam tzw. sceny w sklepie podczas zakupów, gdy Helenka chcąc coś od nas uzyskać, położy się na ziemi i będzie stanowczo demonstrować swoje oczekiwania.

Wśród licznych modeli wychowania, wyróżniamy trzy główne style:
autokratyczny– panuje tutaj wyraźny dystans w relacji dziecko-rodzic, słabość jest eliminowana, panują sztywne zasady, których trzeba przestrzegać.
liberalny– jest to zupełna odwrotność do stylu autokratycznego. Dzieci posiadają bardzo dużo swobody, rodzice są pobłażliwi i niekonsekwentni w postanowieniach.
demokratyczny– dziecko jest częścią życia rodzinnego, jest naszym partnerem. Rodzice dużo rozmawiają z dziećmi, tłumaczą. Na ogół nie stosują systemu kar, zastępując je naturalnymi konsekwencjami.
Każdy styl ma swoje plusy i minusy. Być może zatem, warto nie stosować się całkowicie do danego modelu, a wyciągnąć z każdego to, co dobre dla naszego dziecka. Nie zawsze sytuacja pozwala na długie negocjowanie z dzieckiem, z kolei, gdy dana rzecz dotyczy drobiazgów, warto na takich przykładach budować tożsamość dziecka, pozwalając mu dokonywać własnych wyborów. Czasem od święta warto też spróbować stylu liberalnego, dać dziecku całkowitą wolność i pole do zabawy, o ile nie przeszkadza innym.

Co powinno jednak łączyć wszystkie style wychowawcze? Pamiętajmy, że każde dziecko potrzebuje mieć wyznaczone GRANICE. Dziecko czuje się bezpiecznie wiedząc co mu wolno, a czego nie wolno. Pamiętajmy o swojej roli rodzica – jakkolwiek chcemy wychować dziecko na samodzielnego i odpowiedzialnego człowieka, to jednak naszą rolą jest dbanie o bezpieczeństwo dziecka, uczenie go ról społecznych, uświadamianie, że nie w każdej sytuacji trzeba dążyć do osiągnięcia swojego celu. Pamiętajmy też o tym, że jeśli już postawimy te granice, musimy ich konsekwentnie przestrzegać. Jeśli mama powie „NIE”, nie może zaistnieć sytuacja, że tato podważy jej zdanie. Do kogo bowiem następnym razem pójdzie dziecko?

Autor: Martyna Szatan, pedagog