Zapewne każdy rodzic, i to niejednokrotnie, staje przed dylematem, jak kształtować u dziecka pożądane zachowania.  Już niemal od narodzin maluszka stawiamy mu pewne granice, chcąc zachować przynajmniej odrobinę czasu dla siebie, dla rodziny, na wykonywanie codziennych obowiązków. Z czasem, kiedy dziecko jest starsze, naturalnie wprowadzamy w życie jasne i przejrzyste zasady.

Rolą rodzica jest nie tylko pilnowanie, aby dziecko ich przestrzegało, ale jednocześnie my sami, jako rodzice, musimy się do nich stosować, dając przykład swoim zachowaniem. Jeśli tata czy mama sami są niekonsekwentni w tym, co mówią, osłabiają swój autorytet i pozycję wychowawczą. Na przykład, gdy zabraniamy dziecku, aby przerywało dorosłym wypowiedź, sami pozwalajmy mu dokończyć zdanie. Gdy nie życzymy sobie mówienia przy stole z pełnymi ustami, my także stosujmy się do tej zasady.

Naturalne jest to, że dzieci łamią ustanowione zasady i sprawdzają jak daleko mogą się posunąć. Mimo, iż rodzice ustalają zasady wcześniej i mówią co będzie konsekwencją ich nieprzestrzegania, np.: zagrożenia zdrowia, bezpieczeństwa czy ogólnie przyjętych norm zachowania się. Jest to całkowicie normalne i wynika z  rozwoju dziecka, które jest ciekawe świata, nie zna zagrożeń i kieruje się naturalnym dziecięcym egoizmem. Skutki tych działań są przewidywalne.
Dzieci uczą się, że pewne działania niosą ze sobą następstwa. Pamiętajcie, że nie uchronimy dzieci przed innymi wzorcami zachowań. Dlatego, przebywając z innymi dziećmi, muszą one same zdobywać doświadczenia. W przedszkolu, szkole i na placu zabaw będą spotykać się z rówieśnikami, którzy mogą być nauczeni innych zasad w wychowaniu. Uczcie je współpracy, rozmowy i odpowiedzialności.

Jeśli dziecko świadomie łamie ustalone zasady, musi się liczyć z poniesieniem konsekwencji wynikających z niedostosowania się do nich. Ważne jest, aby podjęło działania poprawy takiego zachowania np. gdy dziecko się uspokoi, powinno przeprosić osobę, której sprawiło przykrość. W ten sposób uczymy je odpowiedzialności za wypowiadane słowa. Warto zapytać dziecko, czy ma pomysł na to, jak wynagrodzić swoje postępowanie. Możemy podpowiedzieć, by namalowało laurkę w ramach przeprosin lub ofiarowało drobną pomoc koleżance, której pod wpływem emocji wyrządziło przykrość.

Pamiętajcie, że kary wyznaczane są z pozycji osoby silniejszej i zasadniczo nie wyjaśniają zaistniałej sytuacji. Niestety zdarza się, że są wymierzane przez rodzica działającego pod wpływem emocji, który – po opanowaniu nerwów – czasem je odwołuje, co tworzy poczucie braku konsekwencji. W praktyce rozmowa z dzieckiem
łamiącym zasady zachowania powinna wyglądać następująco. Siadamy lub kucamy obok niego, tak aby nawiązać kontakt wzrokowy na podobnym poziomie, i przypominamy, że jaka jest zasada, norma, a ono postąpiło inaczej. Zadajemy pytania, dlaczego w taki sposób się zachowało, co nim kierowało? Jeśli widzimy, że dziecko jest nadal kłębkiem emocji, zdenerwowane i rozdrażnione, dajemy mu czas potrzebny na wyciszenie emocji i przemyślenie swojego zachowania.

Nic tak nie zachęci dziecka do odpowiedniego zachowania jak pochwały. Należy chwalić dzieci za nowe umiejętności, za to, że same wychodzą z inicjatywą i wiedzą jak się zachować w danej sytuacji. Taką formą nagrody wzmocnimy samoocenę i zachęcamy do kreatywnego poszukiwania rozwiązań. Uwaga, chwalić należy mądrze i wtedy, kiedy dzieci starają się w swoich działaniach. Chwalenie dzieci za nic nie przynosi sukcesów wychowawczych.

Oczywiście, konsekwencja w wychowaniu nie oznacza braku elastyczności. Istnieją sytuacje, w których można pozwolić sobie na nagięcie ustalonych wcześniej zasad, np.: późny powrót ze spotkania rodzinnego, zmęczenie dziecka po dniu pełnym niecodziennych bodźców, czy chociażby okres rodzinnych wakacji mogą być powodem do modyfikacji stałego rytmu dnia.

Bycie konsekwentnym rodzicem bywa niełatwe, ale w przyszłości pozwoli cieszyć się odpowiedzialnym dzieckiem.

Autor: mgr Monika Łukawska, pedagog