Co wynika ze słuchania muzyki? Czym jest dla nas muzyka i jaką rolę pełni lub może pełnić w naszym życiu?

Pytanie to towarzyszy stale w historii kultury na przestrzeni dziejów. Już w Starożytności na ten temat wypowiedział się Sokrates: „Tak więc wychowanie przez muzykę ma tę zaletę przed innymi, gdyż rytm i harmonia najgłębiej wnika w duszę człowieka i obdarza wdziękiem i szlachetnością”. [1]Pitagoras natomiast dodał: „ Muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów.”[2] W późniejszych czasach wielu myślicieli potwierdziło te poglądy, aczkolwiek znaleźli się wśród nich i tacy, którzy podkreślili konieczność zwracania uwagi na RODZAJ słuchanej muzyki. „Muzyka może być środkiem do szybkiego zniszczenia społeczeństwa.” [3]twierdzi Włodzimierz Iljicz Lenin. Współczesny filozof Hans Sauer dodaje natomiast: „To tylko połowa prawdy, że muzyka uwalnia; druga połowa, że potrafi ona ogarniać i zniewalać. To połowa prawdy również, że muzyka wspiera rozwój inteligencji- druga połowa, że ona oślepia i ogłupia.”[4]

Z całą pewnością można stwierdzić, że muzyka wpływa na psychikę ludzką. Te właściwości można również wykorzystać w edukacji dzieci i młodzieży. Proces muzycznej edukacji wiąże się z trzema obszarami: odtwarzania, tworzenia oraz percepcji muzyki związanej z aktywnym jej słuchaniem. Z badan i codziennego życia wiemy, że w środowisku pozaszkolnym dominującą formą kontaktu z muzyką jest właśnie jej słuchanie.
Powstaje więc pytanie: Jakiej muzyki słucha obecne młode pokolenie?
– muzyki popularnej.

Młodzież, a także dzieci przyzwyczajone do takiego rodzaju muzyki, nie zawsze odnajdują się w muzyce artystycznej, a to właśnie ona uważana jest za źródło korzyści intelektualnej o czym wspomnę również w dalszej części artykułu.

Profesor Alfred Tomatis- francuski otolaryngolog prowadził badania nad rolą narządu słuchu. Na ich podstawie sformułował prawa zwane „Prawami Tomatisa”. W swym dziele Tomatis podkreślił, że słyszenie NIE JEST jednocześnie umiejętnością słuchania:

  • Słyszenie jest procesem biernym (rola narządu słuchu) natomiast słuchanie jest procesem aktywnym (świadome odbieranie bodźców słuchowych).

Tomatis w swych badaniach wykazał, że ucho ludzkie nie jest tylko jednym z aparatów zmysłu, ale przede wszystkim organem, który naładowuje korę mózgową energią elektryczną. Badacz podkreśla, jak wielki wpływ na nasz organizm ma ucho ludzkie dzięki takim połączeniom: wpływa na nasz nastrój, na zachowanie, na naszą reakcję etc.

Tomatis uważa, iż szczególnie korzystne dla naszego organizmu jest słuchanie muzyki zawierającej dużo składowych o wysokiej częstotliwości, w pulsie zbliżonym do naturalnego rytmu serca. To właśnie te dźwięki uaktywniają pamięć, dostarczają mózgowi energii, likwidują zmęczenie, czy przyspieszają proces uczenia się. Dzięki odpowiednio dobranej muzyce zwiększa się poziom katecholamin (np. adrenalina) oraz serotoniny (hormon szczęścia). W trakcie swych badań wskazał również muzykę Mozarta i chorały gregoriańskie jako przodowników w korzystnej muzyce.

„Ucho nie jest stworzone wyłącznie do słuchania. Ucho stworzone jest do pobudzania mózgu i ciała.”- podsumowuje Alfred Tomatis.

[1] E. Frołowicz.: Konsonanse i dysonanse wczesnoszkolnej edukacji muzycznej. Akademia Muzyczna im Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Gdańsk 2011, s.39

[2] E. Frołowicz.: Konsonanse i dysonanse wczesnoszkolnej edukacji muzycznej. Akademia Muzyczna im Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Gdańsk 2011, s.39

[3] E. Frołowicz.: Konsonanse i dysonanse wczesnoszkolnej edukacji muzycznej. Akademia Muzyczna im Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Gdańsk 2011, s.39

[4] E. Frołowicz.: Konsonanse i dysonanse wczesnoszkolnej edukacji muzycznej. Akademia Muzyczna im Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Gdańsk 2011, s.39

Autor: Martyna Szatan – pedagog