Dogoterapia

Jak już wcześniej wspominaliśmy pies to zapewne najwierniejszy towarzysz człowieka. Nie ocenia, ale akceptuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Zawsze przy nas będzie bez względu na nasze sukcesy czy porażki. Nie będzie pamiętał, czy byliśmy dla niego dobrzy poprzedniego dnia, i nie będzie się gniewał.

Nie każdy jednak wie o tym, że pies jest także wspaniałym terapeutą. “Dzieci dotknięte autyzmem, mające problem z nawiązaniem kontaktów międzyludzkich,  łatwiej nawiązują więź ze swoimi psami.”[1]

Oprócz udowodnionych cech terapeutycznych psy posiadają również zdolność wyczuwania zagrożeń. Zmiany zapachu skóry, zmiany w pracy serca, odróżnienie tkanek chorych od zdrowych, czy chociażby zmiany w powietrzu / atmosferze stanowiące zagrożenie stanu zdrowia bądź życia (zadymienie, pożar, czy gaz unoszący się w domu, a niewyczuwalny przez ludzi). Doskonale znane są nam zapewne przypadki psów,  które uratowały swoich właścicieli przed wypadkami.

“Dogoterapia to dobry sposób na usprawnianie zaburzonych lub opóźnionych funkcji.”[2] Pies, chociaż nie uświadamia sobie swojej roli, może stać się naszym terapeutą. Działając w instynktowny sposób, potrafi zmotywować nas do działania, uwierzenia we własne siły i możliwości. Będzie dążył do tego, aby jego pacjent czynnie uczestniczył w często monotonnej i bolesnej terapii. Poprzez możliwość wspólnej zabawy, nauki, radość z przebywania na powietrzu i ruchu, nasz czworonożny przyjaciel staje się dla swojego dzielnego pacjenta wręcz wzorem do naśladowania.

[1] A. Franczak, K. Krajewska, J. Skorupa, Baw się poprzez animaloterapię, wydawnictwo Impuls, Kraków 2012

[2] jw.

Autor: Martyna Szatan, pedagog