Wszyscy znamy, pamiętamy, a przede wszystkim kochamy BAŚNIE. Towarzyszyły nam w dzieciństwie, objaśniały świat, często pomagały zasnąć. Zapewne wielu z Nas baśnie czytane były do snu. Teraz sami, jako rodzice, często kontynuujemy tą piękną rodzinną tradycję (do czego jak najbardziej zachęcamy).

BAJKA TERAPEUTYCZNA z kolei to przede wszystkim metafora sytuacji, w której eksponowane są uczucia. Przeznaczona jest dla dzieci od 3 do 6 lat, choć osobiście przesunęłabym granicę wiekową nawet do 9-10 lat. Bohater bajki jest w wieku zbliżonym do odbiorcy, ale raczej nie otrzymuje Naszego imienia (jeśli oczywiście piszemy/opowiadamy bajkę dla konkretnego dziecka). W bajce terapeutycznej świat magii nie istnieje – w przeciwieństwie do baśni, gdzie popularne są chociażby wróżki. W bajce Naszej pojawia się natomiast tzw. „ekspert”, który nazywa emocje bohatera i podpowiada mu rozwiązanie korzystne w danej sytuacji. Nasza bajka zawiera elementy humoru, a także podobnie jak większość baśni (choć nie wszystkie!) dobrze się kończy. W przeciwieństwie do baśni natomiast, bajka terapeutyczna NIE zawiera morału, nie poucza. Warto, aby dzieci miały okazję oglądać lub słuchać bajek terapeutycznych, gdyż pomagają radzić sobie z nazywaniem emocji i rozwiązywaniem trudnych sytuacji. Na tym schemacie często oparte są przedstawienia dla dzieci przedszkolnych i w wielu wczesnoszkolnym.

Autor: Martyna Szatan, pedagog